Najsłynniejszy gracz
Charles Wells to bez wątpienia człowiek legenda. Ten młody anglik przybył do Monte Carlo w 1891 roku. Zasiadł do gry w ruletkę i w ciągu kilku godzin wygrał sto tysięcy franków. Wśród pracowników kasyna i innych graczy nastąpiła panika i niedowierzanie. Natychmiast przykryto stół czarną szarfą, która symbolizuje fakt rozbicia banku. Ku ogólnemu zdumieniu tej samej nocy szarfa powtórnie wróciła na stół!
Charles Wells znów rozbił bank. Za taktykę obrał sobie obstawianie numerów od 1 do 10 co skwapliwie kopiowali inni gracze w kasynie. Najdziwniejszym jest jednak to, że następnego dnia Weels ponownie zasiadł do gry, tym razem był to bakarat. Znów wygrał co nie mieściło się w głowie. Pół godziny potrzebował jedynie by stać się bogatszym o 150 tysięcy franków i sprawić by na stół znów powędrowała czarna szarfa. Wells stał się przekleństwem kasyna. Wrócił po kilku miesiącach i ponownie ogołocił kasyno. Tym razem w ciągu kilku minut wygrał 98 tysięcy franków. Właściciele kasyna modlili się, by to była ostatnia wizyta niesamowitego gracza.
Zobacz także
Charles Wells znów rozbił bank. Za taktykę obrał sobie obstawianie numerów od 1 do 10 co skwapliwie kopiowali inni gracze w kasynie. Najdziwniejszym jest ...
Charles Wells znów rozbił bank. Za taktykę obrał sobie obstawianie numerów od 1 do 10 co skwapliwie kopiowali inni gracze w kasynie. Najdziwniejszym jest ...
Tagi: Charles Wells, czarna szarfa, kasyno, rozbić bank